O domu
Ten dom, otoczony pięknym ogrodem pod Warszawą, choć jest stosunkowo nowy, ma w sobie klimat klasycznej rezydencji zamieszkiwanej od pokoleń. To zasługa konsekwentnego, kompleksowego projektowania wnętrz w duchu tradycji — wielopokoleniowego domu, w którym liczą się trwałe wartości, a nie chwilowe mody.
Właściciele poznali mnie dzięki czasopismu „Weranda”, które od lat prenumerują. W jednym z numerów zobaczyli apartament, który wcześniej zaprojektowałam, i uznali, że to strzał w dziesiątkę. Nasza współpraca ułożyła się wyśmienicie od pierwszego spotkania.
Punkt wyjścia i zakres prac
Dom, zanurzony w dużym ogrodzie, był już wykończony i miał gotową bazę architektoniczną — podłogi, sztukaterię, meble kuchenne, łazienki. Nie wymagał zmian funkcjonalnych, ale brakowało w nim tego, co najbardziej decyduje o klimacie wnętrza: pięknych mebli, tkanin, dodatków i dzieł sztuki.
Zajęłam się więc przede wszystkim doborem kolorystyki ścian — przy klasycznie urządzanych wnętrzach to sprawa kluczowa, bo nie może być ani za ciemno, ani zbyt nijako. Trzeba było też nieco zredukować liczbę dekoracyjnych detali, np. sztukaterii przed położeniem tapet w salonie. Dzięki temu, że dom jest przestronny, właściciele nie musieli się przeprowadzać na czas remontu i aranżacji — całość zorganizowaliśmy tak, by nie zaburzać codziennego życia rodziny.
Antyki, tkaniny i podróże po Europie
Baza architektoniczna domu jest wyrafinowana — na przykład parkiet dębowy w salonie ułożony jest w tzw. wzór wersalski, identyczny jak w Pałacu Wersalskim (przekonałam się o tym naocznie podczas wizyty w Wersalu). Tkaniny do projektu sprowadzałam z Anglii, a razem z właścicielami jeździliśmy po Europie i braliśmy udział w aukcjach dzieł sztuki w Londynie. Część przywiezionych stamtąd antyków wymagała renowacji — po przeliczeniu kosztów transportu i konserwacji okazało się, że taki zakup i tak bardziej się opłaca niż szukanie odpowiedników w kraju.
Dzięki tej współpracy właściciele sami złapali bakcyla kolekcjonerskiego — dziś samodzielnie uczestniczą w aukcjach i budują własną kolekcję dzieł sztuki. To jeden z milszych, dodatkowych efektów naszej współpracy przy tworzeniu wnętrz z antykami.
Wszystkie meble tapicerowane powstały na zamówienie według moich projektów. Do tkanin mam sentyment zawodowy — ukończyłam specjalistyczny kierunek projektowania tkanin na łódzkiej ASP — i mam swoje ulubione, sprawdzone marki, których używam w większości projektowanych przeze mnie wnętrz: Zoffany (dostarczającą tkaniny również dla brytyjskiego dworu królewskiego) oraz William Morris — klasykę brytyjskiego wzornictwa. W salonie zasłony uszyto na zamówienie z tkaniny Zoffany, a krzesła również wykonano na zamówienie z tkaniną Williama Morrisa. Kilka mebli sprowadziliśmy też bezpośrednio z Anglii — mniejsze, lżejsze, o świetnych proporcjach, łatwe do przestawiania i komponowania w przestrzeni.
Salon i hol wejściowy
Salon, z marmurowym kominkiem i kryształowym żyrandolem, to serce domu. Uzupełniają go starannie dobrane antyki: złocone lustro, obrazy w złotych ramach oraz kolekcja niebiesko-białej porcelany na zabytkowej, dębowej komodzie.
Hol wejściowy robi wrażenie już od progu — na podłodze ułożono dwa odcienie marmuru, a skrzydłowe drzwi otwierają się prosto na salon. Stoi tu też stary, zdobiony piec kaflowy, przy którym właściciele eksponują część swojej kolekcji rzeźb.
Kuchnia i jadalnia
Przestronna kuchnia połączona z jadalnią jest zarazem przytulna i elegancka. Niemal dworkowy klimat budują belki stropowe, stylowa zabudowa kuchenna z witrynkami i profilowanymi gzymsami (meble wykonane na zamówienie w ciepłym, pastelowym odcieniu) oraz mosiężne żyrandole. W oknie zawieszono story rzymskie uszyte z grubego lnu marki Sanderson, nagrodzonego w Anglii tytułem tkaniny roku. Roślinne, kolorowe wzory — także te z obrusu na stole — dodają temu klasycznie urządzonemu wnętrzu lekkości i odrobiny współczesnego ducha.
Sypialnia i łazienka
W sypialni ściany pomalowano na wyrafinowany odcień rozbielonej mięty z nutą szarości, który ciekawie komponuje się z fioletem na tapicerowanych fotelach i poduszkach. Wysokiej klasy tapicerka, stylowe meble i przemyślany dobór tkanin budują tu przyjazny, ciepły klimat luksusowego wnętrza klasycznego.
Odcień ścian sypialni znajduje kontynuację w łazience, gdzie wanna zyskała spektakularną, symetryczną obudowę z zielonkawego, mocno żyłkowanego onyksu i kremowego marmuru — całość przypomina raczej małą włoską architekturę niż typowy, angielski pokój kąpielowy. Wnętrze ociepla kolekcja starannie dobranych dzieł sztuki — bo w domu zapalonych kolekcjonerów nie mogło ich zabraknąć nawet w łazience.
Podsumowanie
To bardzo ciepły dom — miejsce, w którym codziennie gotuje się obiady i spędza ze sobą dużo czasu, a nie tylko „przesiaduje” w przerwach od pracy. Konsekwentne, klasyczne projektowanie wnętrz premium, oparte na starannie dobranych tkaninach, antykach i dziełach sztuki, sprawiło, że choć dom jest nowy, wygląda jakby był zamieszkiwany od pokoleń.